TEMPERATURA: 15°C
POGODA: pochmurno
Po powrocie do São Martinho szybko się odświeżyliśmy i spacerkiem ruszyliśmy do stolicy. Zza chmur zaczęło wyłaniać się słońce, choć już nie dawało takiego ciepła jak z rana. Na obiad wybraliśmy restaurację Pingo Doce w centrum handlowym Anadia. Dania na wagę, spory wybór typowo lokalnych rzeczy. Wszystko przygotowywane na świeżo. Ilekroć jestem w Portugalii, zawsze przynajmniej raz zachodzę do tej sieciówki.
Zanim doszliśmy jednak do centrum, zaliczyliśmy spacer Avenida Sá Carneiro koło muzeum CR7 i port jachtowy, gotycką katedrę
Sé Catedral do Funchal z XVw. i wieżę katedralną, na którą weszliśmy przez przypadek, bo zauważyłem że w holu jest kasa i niepozorna informacja o możliwości wejścia na białą wieżę. Byliśmy jednymi którzy byli na górze, klucznik specjalnie z nami poszedł i nas wpuścił. Koszt 4.00€/os. A sama katedra jeszcze ładnie przystrojona świątecznie, ze stajenką. Fajny klimat.
Po obiedzie była jeszcze kawa z ciastkiem Nata, typowo portugalskim przysmakiem. A potem spacerek do żółtej twierdzy
Forte de São Tiago, wstęp wolny. Akurat załapaliśmy się na zachód słońca. A do hotelu wracaliśmy Avenida Do Mar.