TEMPERATURA: 16°C
POGODA: świeci słońce
Na lotnisku zjawiłem się ok. 18:30. Stanąłem jako pierwszy do stanowiska check-in zgodnie z informacją w aplikacji. Okazało się że jest overbooking, i dlatego nie mogłem zrobić odprawy. Po chwili konsultacji dostałem kartę pokładową ale bez numeru siedzenia. Miałem czekać na info z bramki i wejść jako ostatni.
Nie powiem - trochę stresu miałem, choć wyjście awaryjne szybko w głowie się znalazło. W końcu z Sevilli do Madrytu skąd jutro lecę do Gdańska jest raptem 2,5h jazdy pociągiem.
Na szczęście okazało się że mimo iż Volotea sprzedała łącznie 5 miejsc więcej (lecieliśmy mniejszym A319 i stąd ta różnica) to finalnie nie przyszło na lot tyle osób że spokojnie dostałem miejsce z przodu przy oknie i mogłem lecieć do Oviedo.