TEMPERATURA: 28°C
POGODA: świeci słońce
Na dziś w planie mieliśmy zwiedzenie Pałacu Królewskiego. Najprościej z Sukhumvit można dostać się tam metrem. Dlatego po śniadaniu przeszliśmy na pobliską stację linii niebieskiej i pojechaliśmy do Sanam Chai (koszt 37 THB ~ 4 PLN), stacji, która jest położona na południe od wejścia, wzdłuż murów mieliśmy ok. 1km. Na miejscu jeszcze musieliśmy kupić spodnie, bo taki obyczaj, na szczęście przed wejściem było sporo osób które je sprzedawało za 100 THB.
Sam Pałac jest sporych rozmiarów. Aby nieśpiesznie wszystko obejść trzeba przeznaczyć ok. 2h. Ja już tutaj byłem w 2017 roku, ale i tak fajnie było sobie przypomnieć to miejsce. Znowu zrobiłem sporo zdjęć.
Po zwiedzaniu wróciliśmy metrem w naszą okolicę i w centrum handlowym zjedliśmy obiad (na ostatnim piętrze centrum handlowego jest Food Court - w kasie wpłaca się środki na kartę i tą kartą można płacić w każdym kantorku, resztę potem można odzyskać w kasie - fajne rozwiązanie). Po jedzeniu do wieczora czas spędziliśmy na basenie, pogoda na kąpiel idealna.
Ponieważ jutro chcieliśmy jechać pociągiem do pierwszej stolicy, znowu metrem linią niebieską pojechaliśmy na stację kolejową Hua Lamphong. Sprawdziliśmy rozkład jazdy pociągów (nie jest to główna stacja, ale najbliżej naszego hotelu) i taxi pojechaliśmy znowu na Khaosan Road na kolację.
Ponieważ rano musimy być gotowi na pociąg, dziś spać poszliśmy wyjątkowo wcześnie bo o 23 czasu lokalnego.