To była moja druga wizyta w Bośni. Z pogodą nie trafiłem, ale choć jeden dzień z trzech był okraszony słońcem. Od razu inne zdjęcia wychodzą! Sarajewo dźwignęło się po wojnie, choć miejsca pamięci są przerażające. Zaskoczyła mnie ilość turystów z krajów arabskich. Ceny niższe niż u nas, a jakość jedzenia, noclegów jak wszędzie w Europie. Samo Sarajewo to fajne miejsce wypadowe do chodzenia po pobliskich górach. Więc zapisałem sobie to miejsce bo chciałbym wrócić.