TEMPERATURA: 25°C
POGODA: pochmurno
W centrum wysiadłem przy przystanku Katedralata przy placu Sveti Kiril i Metodiy. Po przeciwnej stronie miałem zarezerwowany hotel Splendid, w starej kamienicy z 1911 roku. To samo centrum miasta. Wszędzie blisko. Odebrałem klucz, zostawiłem plecak i ruszyłem w miasto.
Przy placu gdzie wysiadłem z autobusu jest okazały
Sobór Zaśnięcia Matki Bożej, który idę zobaczyć jutro. Za skrzyżowaniem jest napis w cyrylicy Warna, przy którym wszyscy robią sobie zdjęcia. Mam i ja :) Obok w parku stoi wieża zegarowa (buł. Градският часовник), jednak część budynku jest w remoncie, więc to już nie wygląda tak jak na Google maps.
Kawałek dalej przy fontannie Niepodległości (buł. Фонтан Независимост) jest dużo barów i knajp, więc tam na szybko zjadłem miejscowy Kebab za 5.00€, i to był zdecydowanie jeden z lepszych jakie jadłem, zrobiony po Bułgarsku z Szopską w środku.
Zrobiło się ciemno, a uliczki w Warnie nie są oświetlone poza
bulwarem Kniazia Borysa I, gdzie ruch był największy. Jak zszedłem do ronda i dalej ulicą Mihail Koloni, było ciemno i lekko straszno przy tych ich obdrapanych budynkach (klimat jak u nas w latach 90tych).
Przespacerowałem się kawałek ogrodami nadmorskimi, ale przez to że było ciemnawo, i tylko na głównej alejce świeciły się latarnie było średnio ciekawie.
Nie wiem dlaczego ale od chwili wylądowania cały czas mi szwankował GPS, przez co po ciemku lokalizacja ulic była utrudniona. Szedłem na czuja. Po 2h spaceru wróciłem do hotelu.