TEMPERATURA: 10°C
POGODA: pada deszcz
Jak ostatnie 2 dni były super z pogodą, to dziś cały dzień ma padać. Z Hrabusic wyjechałem autobusem o 10:06 w kierunku Spišský štvrtok, gdzie jak wczoraj miałem przesiadkę na autobus do Popradu. Tym razem dłuższą bo 25min.
W centrum Popradu byłem o 11:10, a z uwagi na słabą pogodę postanowiłem przejechać się na obiad do Štrbské Pleso. Odjazd pociągu TEŽ był o 11:34. O dziwo masa Słowaków jechała grupami do Starý Smokovec.
Z uwagi na ceny paliwa kolej obniżyła ceny. Tym razem za bilet całodzienny zapłaciłem przez apkę 3.00€. Po ponad godzinie byłem na miejscu. Chciałem iść na początek dookoła jeziora, ale po prostu się nie dało. Jedyne co mi zostało to iść do knajpy na zupę. Trafiłem do
Reštaurácia u Lenky przy dworcu, małe miejsce, szybka obsługa, jedzenie smaczne i niedrogie.
Ponieważ pociągi kursują w interwałach co 1h 20min, chwilę musiałem poczekać na powrót do Popradu. Wcześniej zaplanowałem dojazd na lotnisko autobusem nr 10, który planowo miał być o 17:10, więc po dojeździe do Popradu miałem jeszcze niecałe 2h. Ten czas wykorzystałem na spacer i drugie danie, które zjadłem jak poprzednim razem w Restauracji Zvonnica.
Autobus na lotnisko jeździ od niedawna. Więc oprócz mnie na przystanku były jeszcze tylko 2os. I tu nie fart. Autobus nie przyjechał. Zgadałem się z pozostałymi pasażerami i razem po zrzutce pojechaliśmy BOLTem.