TEMPERATURA: 6°C
POGODA: świeci słońce
Wczoraj wieczorem trochę posiedzieliśmy ale na dziś miałem ambitny plan. Trzeba było wstać. Śniadanie i przed 8 wyruszyłem z Dusznik do Międzygórza (ok. 53km przez Kłodzko), skąd zaczyna się czerwony szlak na Śnieżnik. Przy normalnym ruchu to godzinka jazdy (tylko że od rana ciągną z granicy sznury tirów). Dopiero od Kłodzka można było płynnie jechać.
Na parkingu było kilka aut. Więc na Śnieżnik nie idę tylko ja. Na początek są strome 2 podejścia, a potem to przyjemna trasa pod górę przez las do schroniska pod Śnieżnikiem. Dotarłem tam po 1h 15min od wyjścia z parkingu. Specjalnie rano kawy nie piłem, więc ta w schronisku smakowała jakoś wyjątkowo, mimo że to była zwykła Nescafe.
Na szczyt idzie się stąd może kwadrans, oprócz mnie koło wieży na Śnieżniku była tylko jedna parka. Fajnie było widać Dolinę Dolnej Moravy, gdzie byłem 4 lata temu. Pogoda na górze zmieniała się z minuty na minutę. Raz słońce, a to zaraz chmury i mgła.
Na parking wróciłem okrężną drogą przez niebieski szlak. To tak na oko 2km więcej, ale za to jest łagodniejsze zejście, co jest lepsze dla mojego kolana.