TEMPERATURA: 12°C
POGODA: świeci słońce
Po wędrówce między skałami zgłodniałem. Czas na obiad. Nigdy nie byłem w Broumovie, mimo iż z mojego rodzinnego Wałbrzycha jest tu rzut beretem, więc pojechałem przejść się po mieście i przy okazji coś zjeść. Z Polic do Broumova jest nowa fajna droga 303, pod górę dwa pasy, w dół jeden. I tak na przemian.
Broumov słynie z klasztoru i częściowo zachowanych murów miejskich. To właśnie przy nich zaparkowałem auto i na główny plac - czyli Mírové náměstí poszedłem pieszo. O dziwo przy ładnej pogodzie sporo osób kręciło się po centrum.
Wcześniej sobie upatrzyłem na obiad knajpę
Alka Bar (adres: U Dolní brány 72). Na każdy dzień są inne potrawy. Byłem ok 13:15 i dostałem ostatni stolik, szok że wszystko zajęte. Za zestaw Bramborova Polevka (zupa ziemniaczana), Zavitek s Knedlikiem (coś ala nasza śląska rolada tylko że z knedlikiem) i Kofolę zapłaciłem tylko 193Kč ~ 35 PLN.
Po obiedzie spacer po zakamarkach miasta i ruszyłem do Wałbrzycha na kawę ze znajomymi.