TEMPERATURA: 27°C
POGODA: pochmurno
Z rana śniadanko, dopakowanie walizki i zamówiliśmy taxi przez apkę inDrive do stacji kolejowej Krung Thep, tam gdzie wczoraj wysiadaliśmy z pociągu. Stąd metrem chcieliśmy pojechać na lotnisko.
Na początku nikt nie chciał nas zabrać za kwotę z apki, czasem tak bywa jak pokazuje za niską cenę, a jak już się ktoś trafił to okazał się cwaniaczkiem z regularnego różowego taxi (lepiej ich nie brać). Pojechał szybszą trasą płatną i kazał nam płacić za bramki na autostradzie, całe szczęście że to dla nas są groszowe sprawy, raz 25 THB, drugi raz 50 THB ale niesmak pozostał. Zachowałem te bilety nawet na pamiątkę :)
Metro na lotnisko wygląda na nowe, jak byłem na tym lotnisku w 2017 to dopiero je budowali. Czysto tanio szybko. W miarę sprawnie przeszliśmy odprawę i kontrolę paszportów, zjedliśmy coś przed lotem, bo jedzenie nawet na lotnisku jest tanie. Na Phuket lecimy lecieliśmy leciwym mocno zużytym Boeingiem 737-800.