Geoblog.pl    joael    Podróże    2025-Tajlandia *    Dzień 9 - Świątynia na górze
Zwiń mapę
2025
10
gru

Dzień 9 - Świątynia na górze

 
Tajlandia
Tajlandia, Bangkok
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 12136 km
 
TEMPERATURA: 23°C
POGODA: pochmurno

Po podróży dzień rozpoczęliśmy leniwie. Zeszliśmy wprawdzie o 9 na śniadanie, ale potem było leniuchowanie przy basenie. Na dzisiejsze popołudnie w planie mieliśmy tylko świątynię buddyjską Wat Saket Ratchawora Mahawihan, która słynie z fajnego widoku na Bangkok.

Do miasta pojechaliśmy metrem (do stacji Sam Yot). Było trochę śmiesznie bo na początku wysiedliśmy na stacji Samyan, kilka stacji wcześniej, nazwy są do siebie podobne i to nas zmyliło.

Do świątyni ze stacji metra poszliśmy pieszo, dzielnicą nad kanałem. Droga nie długa, bo raptem dwie przecznice. Ale fajny klimat. Budynki z grafitti. W samej świątyni byłem 2x przy poprzednich podróżach, ale dla moich kompanów to była nowość. Wstęp płatny – 100 THB. Akurat idealnie trafiliśmy, bo jak doszliśmy na szczyt góry zachodziło słońce.

Świątynia żartobliwie nazywana jest „złotą górą”. Wchodząc po spiralnych schodach liczących ponad 300 stopni, słyszane odgłosy miasta łagodnieją w rytmicznym biciu świątynnych dzwonów. Wat Saket to nie tylko punkt widokowy – to duchowe sanktuarium. Historia świątyni sięga czasów Państwa Ayutthaya (1350-1767), a jej wzgórze zostało ukształtowane za panowania króla Ramy III. Z czasem stała się jednym z najsłynniejszych symboli Bangkoku, szczególnie udekorowane podczas corocznego jarmarku świątynnego, kiedy latarnie rozświetlają noc.

Po wizycie w świątyni poszliśmy na pobliską stację tramwaju wodnego Panfa Leelard Pier, który pływa po kanałach. Bilet jest tani bo kosztuje tylko 30 THB. Popłynęliśmy aż do Saphan Hua Chang Pier, która jest koło stacji kolejki BTS Ratchathewi. Fajny sposób zwiedzania miasta.

Na chwilę wpadliśmy do hotelu, ale tylko żeby się odświeżyć. Na wieczór wymyśliliśmy sobie kolację w China Town. Dostaliśmy się tam kolejką linią niebieską (wysiedliśmy koło stacji kolejowej Hua Lamphong). Krótki spacer i byliśmy w sercu chińskiego tygla. Odwiedziliśmy kilka świątyń, w końcu dopadł nas głód. Nie musieliśmy długo szukać lokalu, bo jest ich tutaj bezliku. Ceny mniej więcej takie same, zasugerowaliśmy się tym ile osób było w środku..

➡️Więcej zdjęć na mojej stronie www.lecezwiedzac.pl
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (6)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
joael
Dominik Chrzanowski
zwiedził 37% świata (74 państwa)
Zasoby: 3025 wpisów3025 1408 komentarzy1408 38977 zdjęć38977 267 plików multimedialnych267
 
Moje podróżewięcej
01.01.1970 - 01.01.1970
 
 
01.01.1970 - 01.01.1970