TEMPERATURA: 16°C
POGODA: świeci słońce
O 14:06 miałem autobus do Spišský štvrtok (Spiski Czwartek), i po 3min dalej do Levočy. Autobusy są tak skorelowane że jeden czeka na drugi, więc nie ma obawy że trzeba będzie czekać na kolejny za godzinę. Bilety kosztowały 2x 1.00€.
Levoča jest wpisana z pobliskimi miejscowościami Spiszu na listę UNESCO. Chodzi nie tylko o unikalną zabudowę centrum, ale o dobrze zachowane mury miejskie (ok. 80%) z bramami wjazdowymi oraz najwyższy ołtarz drewniany w tutejszej bazylice św. Jakuba. Tej niestety nie odwiedziłem, bo była zamknięta. Miasteczko jest urocze, szczególnie w taki dzień jak dziś, przy pełnym słońcu.
Oprócz rynku warto się przespacerować dwoma równoległymi ulicami, przy których odnawiane są domy (tak jak na Węgrzech i Rumunii stoją bokiem do ulicy - ze względów obronnych - mają także wysokie płoty).
Do Hrabušic muszę wrócić lekko okrężną drogą, przez Spiską Nową Wieś, więc tam pojechałem na obiad.