TEMPERATURA: 26°C
POGODA: pochmurno
Z Monte Carlo w okolice kasyna podjechaliśmy darmową komunikacją publiczną. Zrobiliśmy trochę zdjęć i spacerem poszliśmy Avenida d'Ostende w dół do portu. Trochę zgłodnieliśmy więc skoczyłem do Carrefour'a po kawałek pizzy, bo tam jest świeża na kawałki. I to w normalnej cenie 2.50€/szt.
Trochę kilometrów dziś już zrobiliśmy, więc na wzgórze, gdzie jest zamek wjechaliśmy znowu komunikacją publiczną. Wszystkie autobusy oprócz 1A były darmowe, więc wsiedliśmy w 1 który ma pętlę też na wzgórzu kawałek wcześniej przy Le Rocher.
Wąskimi ulicami Ville dotarliśmy pod zamek. Byliśmy przy murach nad portem, przeszliśmy się przez ogrody, zrobiła się fajna pogoda. Z powrotem do portu zeszliśmy pieszo. Wcześniej zauważyliśmy że przy place d'Armas są budki z jedzeniem. Więc tam zajrzeliśmy żeby coś zjeść. Tu też ceny były normalne.
Zbliżała się już 17, więc zmęczeni po całym dniu chodzenia (wyszliśmy z hotelu przed 9 rano) znowu autobusem dojechaliśmy do stacji kolejowej w Monaco, skąd przez Niceę musieliśmy dojechać do miasteczka Villeneuve-Loubet Plage, gdzie nocujemy.