TEMPERATURA: 26°C
POGODA: pochmurno
W niecałą godzinkę dotarliśmy do naszego zakwaterowania. Dziś śpimy w hotelu sieci B&B. W Nicei hotele są drogie, a tu w promocji niższa cena plus mieliśmy śniadanie gratis (rezerwacja przez apkę sieci B&B).
Na początek mieliśmy kłopot z dostaniem się do środka, bo recepcja była czynna tylko w określonych godzinach, a dostaliśmy kod do drzwi wejściowych i pokoju, tylko to było w aplikacji, i tego nie doczytałem. Fajne rozwiązanie.
Tylko się odświeżyliśmy i ruszyliśmy na kolację. Dziś dzień wyjątkowy - bo dzień chłopaka. Więc trzeba to było uczcić. Wybraliśmy fajną knajpkę włoską oddaloną od hotelu jakieś 2km. Aż się śmialiśmy że pierwszy dzień urlopu i już machnęliśmy 20km. A jeszcze po kolacji trzeba wrócić z powrotem.
Ogólnie jedzenie we Francji jest drogie, mało przyjazne. Pizza calzone kosztowała 15.50€ i gdybym wiedział że będzie tak ogromna to byśmy zamówili jedną na pół, bo na kolację nie zwykłem się objadać. Do tego fajne lokalne wino (kieliszek za 4.50€).
Po kolacji zrobiliśmy sobie spacer dookoła portu jachtowego. Ta miejscowość to w sumie taka sypialnia Nicei z jednej strony torów kolejowych, a z drugiej małe zamknięte miasteczko koło mariny z drugiej strony torów.