TEMPERATURA: 25°C
POGODA: świeci słońce
Mój trzeci dzień w stolicy Bośni. Już wczorajszy wieczór był przyjemny, a dziś od rana aż chciało się iść w miasto! Takie słońce :) Po śniadaniu oddałem klucz i w pierwszej kolejności poszedłem zobaczyć ratusz w środku, wstęp płatny 10 BAM ~ 22 PLN. Budynek pochodzi jeszcze z czasów cesarstwa Austro-Węgier (1894r.). Jak to gdzieś przeczytałem był nie tylko symbolem władzy imperialnej, ale jednocześnie uznaniem dziedzictwa osmańskiego. Został zbudowany w stylu pseudomauretańskim, z elementami architektury islamskiej z Andaluzji i Afryki Północnej, ale zaprojektowany z wiedeńską precyzją. Z zewnątrz robi nie lada wrażenie, a jak jest ładna pogoda to zdjęcia od strony mostu z kwiatami wychodzą bajkowo. Po zwiedzeniu tego gmachu jeszcze raz wdrapałem się pod twierdzę Žuta Tabija, i tam zrobiłem sobie przerwę na turecką kawę. Po zejściu do miasta zrobiłem rundkę po targowisku, pospacerowałem także do muzeum Sarajeva, wstęp płatny 5 BAM ~ 11 PLN, gdzie zrekonstruowano zamach na arcyksięcia Ferdynanda. Jedna sala, nic specjalnego. Poszedłem tam z czystej ciekawości. Potem zjadłem szybki obiad (kebap) i czas było jechać na lotnisko. O 17 miałem samolot do Warszawy.
➡️Więcej zdjęć na mojej stronie
www.lecezwiedzac.pl